O nazwisku

Kazimierz Nowakowski
O nazwisku Nowakowski i dawnych znanych Nowakowskich
(opracowanie i korekta oryginalnego tekstu Wojciech Nowakowski)

Człowiek od prawieków nazywał siebie i ziemię. Było to konieczne dla orientacji, ale też płynęło z wewnętrznego nakazu nazywania przedmiotów, zjawisk, terenu, osób i in. Jan Długosz już w XV wieku rejestrował nazewnictwo, które uznawał za wartość etniczną i praktyczną. Wilhelm von Humboldt, osiemnastowieczny historyk niemiecki pisał: …przez nazwy miejscowe, najstarsze i najtrwalsze pomniki dziejowe, dawno wymarły naród opowiada swoje dzieje…
Łacińskie nomen omen, skrót z łacińskiego nomen est omen mówi, że imię jest wróżbą lub imię stanowi znak. Starożytni bowiem uważali, że kiedyś imię, a później nazwisko kryło w sobie informację o człowieku i zdradzało cechy jego charakteru.
Imienia sobie nie wybieramy. Od setek lat otrzymujemy je od rodziców skłonionych często przez księdza lub znajomych. Obecnie wybór imienia dziecka bywa również podyktowany aktualna modą lub fascynacjami rodziców. Nazwisko natomiast niegdyś związane było głównie z nazwą miejsca pochodzenia, cechą lub faktem. Później było zwykle dziedziczone.
Nazwisko jest nazwą rodziny, czyli spokrewnionej grupy ludzi. Wspólnie z imieniem lub imionami stanowi ono podstawę identyfikacji osób w większości kultur i ludów. W starożytności jedynym europejskim społeczeństwem, które wykształciło konsekwentny system nazwisk byli Rzymianie. Starożytni Grecy nosili tylko imiona dodając ewentualnie miejsce pochodzenia (jak np. Tales z Miletu).
System nazwisk rzymskich wynikał ze szczepowego podziału społeczeństwa. Nasi górale maja podobny system nazewnictwa z dwuczłonowymi nazwiskami typu Bachleda-Curuś. Człon pierwszy to nazwa rodu, drugi jest specyficznym nazwiskiem rodzinnym.
Imię było pierwszym członem nazwy mężczyzny rzymskiego. Imion było w sumie tylko kilkanaście, można było więc je skracać do jednej lub dwu liter bez obawy wieloznaczności nazwy. Ten zapoczątkowany w Rzymie zwyczaj stosowany bywa i obecnie, zwłaszcza przez Anglosasów i w Rosji. Dziś jednak, z powodu dużej dziś liczby imion, nie zapewnia możliwości ustalenia tożsamości tylko na podstawie inicjału.
Imię było nie tylko pierwszym, ale też najstarszym elementem rzymskiego nazewnictwa. W Rzymie imiona mieli tylko mężczyźni. Rzymscy niewolnicy obu płci także mieli tylko imiona, ale spoza zestawu zastrzeżonego wyłącznie dla wolnych Rzymian.
Kobiety rzymskie nosiły nazwiska będące żeńską formą nazwiska rodowego ojca. Córka Cycerona z rodu Tulliuszów nazywała się Tullia, córka Cezara z rodu Juliuszów – Julia, córka Klaudiusza – Klaudia itd. Dla uniknięcia pomyłek uzupełniano nazwisko kobiety o przydomek męża w dopełniaczu, np. Terentia Ciceronis czyli żona Cycerona. Od zarania cesarstwa rozpowszechniło się natomiast nadawanie przydomków. Przydomek (łac. cognomen), czyli trzecie imię obywatela starożytnego Rzymu, był zależny od przyzwyczajeń rodziny i tradycji rodu lub szczepu. W istocie był on właściwie nazwiskiem, które wyodrębniało rodzinę spośród innych gałęzi szczepu. Przydomek przechodził podobnie jak nasze nazwisko – z ojca na syna, ale też, wobec szczupłej liczby i niezbyt wyróżniającej funkcji właściwych imion pełnił też rolę imienia czy też przezwiska, którym na co dzień nazywany był najstarszy syn.

Nazwy siedlisk i osad
Przed Piastami i za Piastów cała kraina lechicka pokryta była lasami. Gdy już łowiectwo, rybołówstwo, ale i chów bydła nie wystarczały na potrzeby życia, mieszkańcy wypalali i karczowali lasy pod uprawę ziemi. Polanie – to nazwa tych, którzy mieszkali na polach. Naród ten składał się z dwóch warstw społecznych – kmieci, czyli rolników i wojowników, czyli rycerzy. Wojownicy bronili ziemi, kmiecie żywili i ubierali wszystkich. Wszystkie ziemie i lasy były własnością księcia, który nadawał lasy kmieciom, by oni tworzyli pola i osady, czyli wioski. Książę wywodził się z rycerzy – był z nich najpotężniejszy.
Ludzi było mało. Zwykle tylko jeden kmieć ze swoją rodziną zakładał siedlisko w borze przydzielonym mu przez księcia. Takie nowe siedlisko nie miało nawet żadnej nazwy, aż do XVIII wieku,. Osadnik nazywał swoje siedlisko np. Brzeźno, Brzezina (od brzegu lub brzozy), Wierzbno (od wierzby), Koźle, Rybno (od zwierząt), Krzemionki czy Skałka (od charakteru terenu). Dopiero z czasem, gdy przy istniejącej osadzie powstawała wieś, jej nazwa często powstawała od imienia założyciela, np. Krzeszowice od Krzesława czy Racławice od Racława.
Nazwy osad od przezwisk, przydomków i imion powstawały zwykle wtedy gdy osadę dzielono między synów pierwszego założyciela. Nazwy te powstawały od ich imion, czy też przezwisk lub przydomków. Z nazw tych, z czasem, rodziły się przydomki synów, wnuków, prawnuków. Nazwy miejscowości z końcówką -ice to prawie bez wyjątku wsie poddanych książęcych.
Podobnie było, gdy w XI w. pojawiała się osobista własność ziemi ofiarowanej lub sprzedanej wojownikowi przez księcia. Wojownik po otrzymaniu ziemi stawał się szlachcicem. Nie miał on chłopów – więc pierwszymi którzy u niego dalej karczowali lasy i tworzyli uprawne pola, a później je uprawiali, była czeladź wojownika, jego jeńcy wojenni, a także członkowie jego rodziny. Tak było aż do XIII wieku. Nazwy tych szlacheckich wsi powstawały z odpowiedzi na pytanie: do kogo ta wieś należy? Jeżeli na przykład posiadaczem wsi był Pomian powiadano Pomianowo, choć Pomian był dalej przy księciu i razem z nim wojował. Gdy później kończył wojowanie, osiadał w swojej wsi i budował dwór. Wtedy mówiono: Zawiszyn, Pomianowo, Racławów itp. Dziś uznaje się, że nazwy z końcówką ‑owo, ‑ów, ‑owa, ‑awa, ‑in, ‑yn, ‑usza, ‑izna, ‑ina, ‑ja, ‑yca i ‑sko, to nazwy wsi prywatnych.
Warto dodać, że chłopi pańszczyźniani czyli późniejsi poddani właściciela ziemi, byli zwykle potomkami czeladzi, jeńców i pierwszych pracowników osiadłego wojownika. Niekiedy książę, darowywał wojownikowi za zasługi książęcą osadę, zwykle z dużym dodatkiem lasu. W ten sposób obok starej wsi rodziła się nowa, która otrzymywała nazwę od imienia lub tytułu nowego właściciela, z reguły z końcówką ‑ice. Np. gdy biskup obejmował starą wieś i tworzył nową, to ta nowa osada dostawała nazwę Biskupice, gdy opat – Opatowice, a gdy zasłużony wojownik np. Sadko, to nowa wieś przybierała nazwę Sadkowice.
Królowie i szlachta, aby zachęcić poddanych do zakładania nowych siedzib na pustkowiach uwalniali ich na szereg lat od czynszów i danin. Tak powstały nowe wsie zwane Wolami lub Wólkami z przymiotnikiem od nazwy pobliskiej wsi lub osady jak np. Wola Solecka, od Solca. Prawie wszystkie Wole i Wólki powstały za Kazimierza Wielkiego. Inne nazwy powstawały od tego, czym się w tej osadzie zajmowano lub od najliczniejszych zawodów jej mieszkańców. Solec nad Wisłą czy Solec Kujawski od pozyskiwania soli, od zawodów natomiast: Bartniki, Zduny, Kowale, Sokolniki, Łagiewniki, Senniki, Winiary. Wiele miejscowości nazwano od pochodzenia osadników, np. Prusy, Włochy, Płowce, Sasy, Mazury, Tatary, Niemce. Ta ostatnia nazwa powstawała od nie mówiących po polsku Krzyżaków i Niemców wziętych do niewoli pod Grunwaldem. Nazwy osad powstawały też od topografii terenu np. Międzyrzec, Grądy.

Nazwy miast
Potomkowie Mieszka i Bolesława z rodu Piastów zaczęli w XIII wieku sprowadzać niemieckich rzemieślników, którzy z czasem wytworzyli stan mieszczański. Ci rzemieślnicy i ich rody stale uzyskiwali od książąt nowe przywileje pozwalające im się bogacić. Rycerstwo natomiast, uważające się za stan najwyższy, starało się prawa mieszczańskie stale ograniczać. Na przykład w strojach i w budowie domów, które mogły być wówczas najwyżej 3-okienne.
Rody mieszczańskie szybko asymilowały się z polskością. Osady rzemieślnicze zamieniały się w miasta. Najważniejszym aktem dla mieszczan był akt Sejmu Czteroletniego z kwietnia 1791 roku, uznający miasta za wolne, co oznaczało, że ich grunty są miejskie, a nie królewskie. Każdy mieszczanin mógł więc kupować dobra ziemskie i z nich w sądzie odpowiadać, podobnie jak szlachcic.
Z czasem nawet uszlachcanie mieszczan stało bardzo częste. Na sejmie często uszlachcano jednocześnie nawet trzydziestu mieszczan, zaś każdy syn mieszczanina, który dosłużył się w wojsku stopnia kapitana i rotmistrza, dostawał dyplom szlachecki. Podobnie było w sądownictwie – uszlachcano mieszczan wysokiego urzędu w sądach miejskich.
Praw szlacheckich, ani mieszczańskich nie mieli Żydzi. Musieli oni mieszkać za miastem. Nie wolno im było nabywać ziemi i nieruchomości, ani w miastach, ani poza nimi. Dla przykładu Władysław IV w potwierdzeniu przywilejów dla Solca n/Wisłą zastrzega iżby żydom nadal jak dotąd nie było wolno mieszkać i nabywać domy i place. Dodajmy, że dzisiejsza nazwa głównej warszawskiej ulicy Aleje Jerozolimskie wywodzi się z nazwy droga jerozolimska nadanej zwyczajowo przez mieszkańców Warszawy traktowi do osiedla żydowskiego, do którego jeździli na zakupy. Osiedle to Nowa Jerozolima, istniało w XVIII wieku na zachód od obecnego placu Zawiszy, w jurydyce Bożydar-Kałęczyn należącej do Augusta Sułkowskiego. W owym czasie bowiem żydom nie wolno było osiedlać się na terenie miasta Warszawa.

Przezwiska, przydomki, imiona, nazwiska
Jak już wspomniano, za Piastów ludzie mieli przezwiska i przydomki, a po chrzcie Polski, imiona. Do wygaśnięcia Piastów ich imiona jak np. Mieszko, Bolesław, Kazimierz, Władysław i Leszek były tabu dynastycznym.
Szlachta i duchowieństwo używali własnych imion tradycyjnych. Na przykład w rodzinie Jana Długosza było 9-ciu Janów, a w regionie krakowskim, ze względu na kult Św. Stanisława istniało przysłowie – Stanisław z izby, Stanisław do izby. Oprócz imion prawie wszyscy mieli także przezwiska z okresu sprzed chrztu. W bulli gnieźnieńskiej z 1136 r. oraz z dokumentu trzebnickiego z 1204 r. dotyczącego poddanych arcybiskupstwa i klasztoru zapisano przezwiska: Bachorza, Bielina, Białosza, Bielec, Białowęg, Bliz, Blizna, Częstoch, Chrobak, Czoło, Gęba, Goły i inne. Przezwiska dotyczyły jednej osoby i rodziły się z wyglądu, przywary czy innych cech osobistych. Zwykle gmin nadawał przezwiska swym panom, szlachta sąsiadowi, a naród monarsze. Gdy przezwisko związało się na stałe z jakimś rodem, stawało się przydomkiem.
Z przezwisk, przydomków i imion powstały nazwiska. I tak jeśli np. ktoś przezywany od swej posiadłości Woli wolskim przenosił się do Białej, przezywano był bielskim. Dopiero gdy potomkowie wolskiego czy bielskiego zostawali przy swoich przezwiskach – stawało się ono nazwiskiem.
Zaznaczyć należy, że nazwiska rodziły się wśród posiadaczy ziemi (późniejszej szlachty) i czasem wśród wolnych kmieci. Nazwiska rodziły się także bardzo często od zawołań. Na przykład nazwisko Dołęga zrodziło się z zawołań członków jednego rodu, gdy w zgiełku bitwy zaczęli się nawoływać do łęgu! (łęgi to podmokłe lasy lub zakrzaczenia przy rzekach i potokach).
Stąd powstała istniejąca nawet do dziś osada Dołęga w powiecie brzeskim województwa małopolskiego. Nawiasem mówiąc ludzie wywodzący się z rodu Dołęgów z czasem nosili różne nazwiska przyjęte od nazwy osady którą posiedli. Żył na przykład Jan Stanisław Głębski herbu Dołęga, o którym pisała z Krakowa Królowa Marysieńka w październiku 1683 r. do Króla Jana pod Wiedeń, po jego wiktorii wiedeńskiej. 250 lat później żył i pisał Tadeusz Dołęga Mostowicz, autor m. in. Kariery Nikodema Dyzmy.

 Nazwiska w Polsce
W Polsce współczesnej nazwisko zwyczajowo bierze się po ojcu, natomiast żona przyjmuje zazwyczaj, choć nie zawsze, nazwisko męża. Często małżonkowie przyjmują nazwiska podwójne. Polskie prawo dopuszcza także przyjęcie przez męża nazwiska żony.
Kiedyś było inaczej. Polskie nazwiska pochodziły zwykle od przezwisk, które później przenoszono na potomków. Dlatego nasze popularne nazwiska pochodzą od nazw zawodów, miejsc zamieszkania czy też cech wyglądu. Wiele dzisiejszych nazwisk występujących na Śląsku i w Małopolsce związanych jest z kolejnymi fazami kolonizacji na prawie niemieckim czy wołoskim. Nazwiska takie zostały przez wieki spolszczone fonetycznie na zasadzie prostej substytucji: Schmidt–Szmyd, Schneider–Sznajder itp. Na tworzenie nazwisk miały na tych ziemiach również wpływy węgierskie oraz czeskie, a od XIII wieku – niemieckie.
Chłopi i żydzi nie mieli nazwisk, czyli nazw przechodzących z ojca na syna. Długosz podaje, że za czasów Władysława Jagiełły (1386-1435) pojawił się w Polsce zwyczaj tworzenia nazwisk z końcówką ‑ski lub ‑cki od nazwy posiadłości, choć nie tylko. Końcówki te rodziły się także od miejsca zamieszkania przez dodawanie słówka de, jak na przykład Nicolaus de Copernicus, Johannes de Cobylaglova i podobne. Po odrzuceniu de powstały nazwiska Kopernik, Kobylagłowa, a później Kobylański. Nawiązując do przykładów nazw osiedli można dodać, że wtedy zaczęły powstawać nazwiska Krzeszowski, Racławicki, Racławski, Pomianowski czy Sadkowski. Stanisław Pazyra w swojej pracy Dzieje Ciechanowa i Ziemi Ciechanowskiej zamieścił wykaz znanych urzędników Ziemi Ciechanowskiej, opracowany dzięki analizie wielu źródeł archiwalnych. Okazało się, że nazwiska stałe z końcówką ‑ski pojawiają się licznie dopiero w XVI wieku, choć sporadycznie, pojawiały się już wcześniej, jak na przykład kasztelanowie Nicolaus Nagórka Dzierzgowski de Dzierzgowo (1457), Gacobus Boglewski de Boglewice (1463) czy też Andrea de Gościeńczyce Gościęcki (1462). W XVI wieku i później nazwisk takich było już wiele: Valentinus Nadarzyński (1543), Joannes Warszowicki (1554), Arnolf Uchański (1555), Franciszek Russocki (1556), Stanisław Leśniowolski (1557), Franciszek Krasiński (1597), Nicolaus Kroczewski (1531), Dan Podoski (1609), Stefan Zieliński (1685), Antoni Radzymiński (1734), Jan Nowosielski (1760), Jan Szydłowski (1663), Wiktor Szydłowski (1698), Stanisław Sarbiewski (1674) Tomasz Krajewski (1764), Stanisław Kukliński (1567), Stanisław Leszczyński (1576) i inni.
Jan Stanisław Bystroń w Przeglądzie Współczesnym (Kraków, 1925) pisał, że nazwisko z końcówką ‑ski uznaje się jako polskie i szlacheckie, i że w XVI wieku była już stara szlachta, która nie wahała się używać tej końcówki. Co więcej, nazwiska takie przybierali też mieszczanie i włościanie, bo przecież ich nazwiska ustalały się niekiedy dopiero w XIX wieku, a wpisanie nazwiska z pożądaną końcówką zależało aż do ostatnich czasów od dobrej woli pisarza gminnego. Należy tu dodać według Bystronia, że przyjmowanie nazwisk ze ‑ski przez mieszczan i włościan dotyczyło szczególnie synów szlachty ale też i synów bogatych mieszczan czy synów wolnych, bogatych kmieci. Profesor Kazimierz Nitsch pisał w 1921 roku w artykule O nazwiskach tzw. polskich i szlacheckich, że w XIX wieku na Mazowszu znikli chłopi Wilki, Sikory, Kozły, na rzecz Wilczyńskich, Sikorskich, Kozłowskich, natomiast w Małopolsce (radomskie, kieleckie, lubelskie, sandomierskie, krakowskie) przy nich zostali.
Stanisław Rospond w książce Mówią nazwy (wiele wydań) pisze: Nazwiska z ‑icz i ‑owicz chętnie przybierali mieszczanie, zaś nazwiska z końcówką ‑ski – szlachta i dalej: w połowie XVI w. nuncjusz Ruggieri (1565) pisząc o stosunkach w Polsce zaznaczył, że niektórzy (ze szlachty) mają dawne imiona, inni ponazywali się od dóbr przez siebie posiadanych przez dodanie ‑ski. Ten sam autor napisał też, że pierwsze nazwiska ze ‑ski i ‑cki występowały już w drugiej połowie XIII wieku – Lipski (1239), Kozarski (1295), Milęcki (1295) czy Prusinowski (1298).
Ciekawy fakt potwierdzający przyjmowanie nazwiska od nazwy posiadanej wsi, dworu czy folwarku podał cytowany już Stanisław Pazyra. W dokumencie z 1374 roku dotyczącym darowania Nowodworu przez księcia mazowieckiego Siemiowita III (1326‑1381) czytamy: synowie Tomisława przyjęli nazwisko Nowodworskich.
Inne rodowody nazwisk to rodowody z uszlachceń i z rodzenia się neofitów. Jak już wspomniano pierwsze rody szlacheckie zostały założone przez rycerzy wojowników, na własnej lub nadanej ziemi. Nowe rody powstawały także od tych nieszlachciców, którzy zostali przyjęci do herbu przez rodziny szlacheckie. Przyjęcie do herbu czyli adopcja herbowa to było urzędowe uznanie osoby o pochodzeniu nieszlacheckim za członka swojego rodu i nadanie mu własnego herbu.

Herby
Strona z Tablic odmian herbowych Stanisława Teodora Chrząńskiego
(pl.wikipedia.org)

Najdawniej przyjmujący do herbu dawał przyjmowanemu do herbu swe pełne nazwisko i herb. Później pojawiły się różnice. Przyjmowany do herbu dostawał zwykle odmianę herbu z oryginalną jego nazwą oraz nazwisko przyjmującego. Mógł też otrzymać nazwisko nowe, wywodzące się z przydomka, przezwiska czy imienia przyjmowanego. W efekcie prawie każdy herb o tej samej nazwie ma nawet do 5-ciu odmian i różne nazwiska właściciela. A do herbu i nazwiska często przyjmowano każdego, kto chciał, przy czym herb mógł być przy tym nieco zmieniany.
Adopcja herbowa była jedną z wcześniejszych form nobilitacji szlacheckiej. Istniała w Polsce już w XIV wieku, a w wieku XV była już bardzo częsta. Wkrótce jednak, gdy uszlachcanie przez adopcję stało się powszechne, zakazano je prawem w 1633 r. pod groźbę utraty szlachectwa własnego.
Prawo uszlachcania miał także król. Nagradzał on nobilitacją za ofiarną służbę walecznych w polu żołnierzy nieszlachciców i za poczciwą służbę – różnych fachowców. Do roku 1578 nobilitowani przez króla na własny jego wniosek lub na wniosek hetmana żołnierze, najprawdopodobniej łanowi – otrzymywali bardzo często herb królewski lub hetmański i nazwisko królewskie czy też hetmańskie. Królewskie nobilitacje szlacheckie stały się bardzo częste, zwłaszcza za czasów Stefana Batorego (1576-1586). Zaczęto więc je ponownie zaczęto je ograniczać. Od 1578 r. prerogatywy nobilitacyjne przejął Sejm.
Generalnie należy przyjąć, że aż do końca I Rzeczypospolitej, czyli do okresu zaborów nazwisko miała tylko szlachta. Chłopi i żydzi nie mieli nazwisk. Mieli tylko imiona, imiona własne związane z imieniem ojca lub po prostu przezwiska.

Ewolucja nazwisk żydowskich
Z czasem, w miarę rozwoju rzemiosła oraz handlu, które były głównie domeną żydów, niektórzy z nich, zwłaszcza bogaci, otrzymywali nazwiska, nieraz czysto polskie. W XVIII wieku stało się to bardzo częste. Na przykład na terenach zaborów austriackiego i pruskiego nakazano Żydom przyjmowanie nazwisk – w zaborze austriackim, czyli Galicji w roku 1782, a w pruskim w roku 1797. Nazwiska te nadawali urzędnicy w imieniu lokalnego starosty. Władze austriackie i pruskie dążąc do germanizacji żydów, preferowały przy tym nazwiska o niemieckim brzmieniu. Początkowo od imienia ojca np. Mozesohn (syn Mojżesza), Dawidsohn (syn Dawida). Autorem bardziej poetycznych nazwisk był Ernst Theodor Amadeus Hoffmann (1776–1822) niemiecki poeta, pisarz epoki romantyzmu, urzędnik sądowy, kompozytor, krytyk muzyczny, rysownik i karykaturzysta, a nawet jeden z prekursorów fantastyki grozy. Powierzono mu nadanie niemieckobrzmiących nazwisk żydom zamieszkującym Warszawę. Jego propozycjami były m. in. nazwiska Rosenbaum (drzewo różane), Goldberg (złota góra), Eisenbaum (drzewo żelazne). Nazwiska te uważano za ładniejsze. Do nazwisk mniej prestiżowych zaliczano na przykład nazwiska pochodzące od zwierząt lub przyrody, na przykład Fuchs (lis), Katz (kot), Wedel (liść) czy Winter (zima). Często o nadaniu takiego lub innego nazwiska decydowała łapówka.
Za panowania Aleksandra Jagiellończyka (1492-1501, od 1501 r. król Polski) w Wielkim Księstwie Litewskim wydano zarządzenie o wydaleniu żydów z obszaru Księstwa z wywłaszczeniem majątku (edykt z 1495 r., wycofany w roku 1503). Edykt ten przewidywał, że każdy żyd powinien przyjąć chrzest by mógł pozostać w Księstwie. Mógł być też uszlachcony, choć nie obligatoryjnie. Od 1588 r. akt chrztu i akt nobilitacji w Wielkim Księstwie Litewskim były połączone. W III Statucie Litewskim z 1588 r., w rozdziale O główszczyznach i nawiązkach ludzi nieślacheckiego stanu zapisano: jeśliby Żyd który albo Żydówka do wiary chrześcijańskiej przystąpili, tedy każda osoba i potomstwo ich za szlachcica poczytywani być mają.
Przydawano żydom nazwiska różne, np. proponowane przez rodziców chrzestnych lub częściej przez księdza udzielającego chrztu. Często też neofici przyjmowali jako nazwisko swe dotychczasowe przezwisko, przydomek lub inną nazwę, jaką sobie sami wybrali. Samo ochrzczenie nie powodowało jednak przejścia do stanu szlacheckiego, które było uwarunkowane innymi jeszcze czynnikami jak np. językiem, kulturą, majątkiem, koligacjami czy protekcją.
W Koronie tolerowano tylko takie przypadki uważając prawo litewskie w tej mierze za pewien precedens. Tu natomiast neofici często zostawali mieszczanami. Jednym z takich przypadków była nobilitacja i zmiana nazwiska neofity o nowym nazwisku Powidzki.
Pierwszymi polskimi, a właściwie litewskimi neofitami i szlachcicami z uszlachcenia przez Aleksandra Jagiellończyka byli na przykład:
Abraham Ezofowicz herbu Leliwa, przodek Józefowiczów, ochrzczony w 1495 r. Doszedł on do stanowiska podskarbiego Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Stanisław Oszejko, finansista, bankier i dzierżawca ceł. Przyjął chrzest i szlachectwo z nadania króla Jana Olbrachta z 1499 r. Był to żyd litewski, został adoptowany do herbu Merawa.
Abraham z Kijowa, nobilitowany w 1507 r. przez króla Zygmunta I również z herbem Leliwa, adoptowany do rodziny Zębrzeszyńskiego, marszałka Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Stefan Fiszel – bankier krakowski, przyjął chrzest i nazwisko Powidzki w 1597 r. Jest protoplastą tej rodziny.
Warto zwrócić uwagę, że wyżej wymienieni najwcześniejsi polscy neofici pochodzący z Litwy w zasadzie pozostali przy swoich nazwiskach jak np. Ezofowicz/Józefowicz czy Oszejko, lub przyjęli nazwisko adoptującego. Pierwszym, który obrał sobie zupełnie nowe nazwisko był właśnie Powidzki.
Profesor Jeske‑Choiński w pracy Neofici polscy – materiały historyczne, wydanej w 1904 r. pisze, że w ciągu 4 lat przewertował księgi urodzonych w prawie całym Królestwie Polskim oraz w okręgu lwowskim, a także na Podolu, i znalazł, że nazwisko przy chrzcie nadawali często księża tworząc je od miejscowości i miesięcy, od imion żydowskich a także od dni tygodnia. Jeśli polscy neofici mogli sami wybierać sobie nazwiska, wybierali zwykle już istniejące. Głównie jednak upodobali sobie kilka, np. Dobrowolski, Dąbrowski, Krzyżanowski, Lewicki, Lewiński, Majewski, Kwieciński, Kwiatkowski, Nawrocki (od nawrócony), Józefowicz, Grudziński. Poza nimi w spisach neofitów Choińskiego występują tez: Czerwiński, Jakubowski, Jaworski, Lutyński, Niedzielski, Niewiarowski, Nowicki, October (od października), Sierpiński, Wrzesiński, Zaleski.
W XVIII wieku metryki neofitów ówczesnych wymieniają jako rodziców chrzestnych prawie zawsze możnych panów, dygnitarzy, ministrów, biskupów, wojewodów, a nawet samego króla. Choiński w swoich spisach neofitów polskich umieścił tych, którzy przyjęli chrzest w XVI, XVII i XVIII wieku, a także w osobnym rozdziale tych, którzy przyjęli chrzest w parafiach polskich od 1700 do 1903 roku.
Warto zwrócić uwagę, że chrzty neofitów odbywały się z reguły w Warszawie bez względu na stałe miejsce zamieszkania nowo nawróconego. Jest to prawdopodobne, ponieważ Choiński bardzo często obok nazwiska neofity podaje miejsce skąd on pochodził. Chrzty odbywały się w Warszawie chyba dlatego, że tak sobie życzyli rodzice chrzestni, zwykle wielcy magnaci, a nawet sam król.
W okresie rozwoju przemysłu i handlu wielu żydów doszło do wielkich majątków. Często przyjmowali oni nowe nazwiska, na przykład: Arct, Baczewski, Bałucki, Bloch, Buchner, Ettinger, Fajans, Fitelberg, Hirszfeld, Gliwic, Klaczko, Kronenberg, Konic, Kraushar, Lange, Lesser, Toeplitz. Szybko wtapiali się oni w polską i katolicką społeczność będąc zmuszeni do tego nienawiścią środowisk narodowo‑żydowskich.
O tej nienawiści może świadczyć przedmowa pracy Polacy chrześcijanie pochodzenia żydowskiego profesora Józefa Miesesa (1882-1942), wydanej w 1938 r. Oto cytat z tej książki:
…Co nas Żydów wiernych, którzy dźwigamy na naszych barkach wśród męk, bólu, bezgranicznych cierpień i ciężkich zmagań tradycje dziejów 4‑tysiącletnich od czasów pisma klinowego i hieroglifów, mogą interesować rzesze odstępców, którzy opuścili naszą societas doloris w większości nie z przekonania, nie z wewnętrznego nawrócenia lecz dla wygody?… Mieses w swojej pracy podaje nazwiska nie tylko neofitów najdawniejszych, od XV wieku, ale i późniejszych. Wymienia tam nazwiska Belmont, Berson, Boleski, Baumfeld, Breza, Brzeziński, Chopin (ur. 1810, matka neofitka o nazwisku Krzyżanowska), Dembowski, Dobrowolski, Epsztein, Flattau, Fraenkel, Grabowski, Jeziorański, Kiepura (Jan, ur. 1902 r., matka neofitka z domu Najman), Lesser, Majewski i szereg innych.
Wiele nowych nazwisk żydowskich powstało w wyniku regulacji prawnych naszych przyszłych zaborców. W Austrii cesarz Józef II wydawał tzw. reformy józefińskie – akty prawne dotyczące ludności żydowskiej, znane pod niemiecką nazwą Toleranzpatent. Aktami tymi w 1787 roku nakazano Żydom przyjąć niemieckie nazwiska rodowe oraz wprowadzono przymus szkolny dla młodzieży. Rok później wprowadzono obowiązek służby wojskowej. Cesarz Prus w 1796 ogłosił Regulamin żydowski, w Rosji ogłoszono ukaz cara z 1821 r. w sprawie przyjmowanie nazwisk.
Pruski Regulamin żydowski również nakazywał przyjmowanie nazwisk o brzmieniu niemieckim. Z kolei według ukazu cara do roku 1850 wolno było w Rosji przyjmować dowolne nazwisko, a po tym roku nazwiskiem musiało stawać się dotychczasowe przezwisko. Warto zauważyć, że w zaborze pruskim urzędnik magistratu miasta Warszawy, wspomniany już Ernst Theodor Amadeus Hoffmann tworzył poetycko brzmiące, czysto niemieckie nazwiska jak na przykład Kronenberg, Diamandstein, Rosenthal, Tugenhold, Teoplitz, Natansohn, Essenbaum, Fitelberg. Biedocie żydowskiej natomiast, mało zainteresowanej wyborem nazwiska, nadawano takie: Dobraszklanka, Pocałuj, Inwentarz, Różanykwiat, Książkadomodlenia, Telefon, Pistolet, Wychodek, Kałamarz itp.Z biegiem czasu na Litwie konwersje stają się masowe. Żydzi zmieniający wiarę dostają nie tylko nowe nazwiska, ale i nobilitację. Wiele znamienitych rodzin przyjmuje nowo ochrzczonych do swego herbu i rodziny. W ten to sposób kupione w r. 1847 dziecko żydowskie Fajga Brodacz staje się Julią Kazimierą Łubieńską biorąc nazwisko po ojcu chrzestnym, hrabim Henryku Łubieńskim, a Michał Józefowicz przyjęty do herbu przez Hlebickich daje początek linii tej rodziny noszącej nazwisko Józefowiczów-Hlebickich. Takich swoistych adopcji dokonywanych przez magnaterię było bardzo wiele. Często też rodziny magnatów protestowali. Właśnie po rodzinnym proteście nazwisko wyżej wspomnianej Julii Kazimiery zmieniono Łubień.

Nazwiska szlacheckie
Jak wiadomo od XVII wieku szlachta ulegała pauperyzacji. Znakomita jej większość biedniała, rosły rody magnackie. Już wówczas, jak pisał Janusz Tazbir Część szlacheckich synów z zaścianków i wsi kolokacyjnych szła do wojska… …inni, a tych była większość, musieli szukać chleba na pańskich dworach. Ubożsi przyjmowali służbę w charakterze rękodajnych (to dworzanin, który mógł podawać rękę swemu panu lub pani przy wsiadaniu na koń lub do pojazdu i wysiadaniu z niego), hajduków, zbrojnych pachołków, a nawet zwykłych służących.
Całkowite zubożenie biednej szlachty a także i właścicieli dworów nastąpiło po upadku Powstania Styczniowego, kiedy to nie tylko za udział w Powstaniu, ale nawet za pomoc powstańcom całe dwory przekazywano oficerom carskim, wypędzając z nich właścicieli oraz ich szlachecką służbę.
Tak więc od XVII wieku biedniejsza szlachta przechodziła od rolnictwa do rzemiosła rolniczego (cieśle, kołodzieje, powroźnicy, muratorzy), a później do handlu i życia miejskiego. Jak to wyglądało w liczbach? Jędrzej Święcicki syn Macieja, wojskiego nurskiego herbu Jastrzębiec, napisał roku 1634 dzieło Topographia, najstarszy opis Mazowsza, w którym znajdujemy, że połowie XVI wieku, w Małopolsce, szlachta stanowiła zaledwie około 6 % ogółu ludności. W Wielkopolsce prawie 6 %, a na Mazowszu ponad 23 %, przy czym 18 % z tego to drobna szlachta zagrodowa. Co więcej, do tej szlachty zagrodowej, więc z reguły nie posiadającej poddanych, należało prawie 34 % ogółu ziem ornych.

Nazwiska chłopskie
W przypadku chłopów było jeszcze inaczej. Ciekawym przypadkiem jest nazwisko słynnego kosyniera Kościuszki. Syn Bartosa, z chrztu Wojciech, za bohaterską walkę w bitwie pod Racławicami mianowany na Wawelu przez Kościuszkę chorążym, otrzymał też nazwisko Głowacki. Został także przyjęty przez swojego pana, starostę kniazia Antoniego Szujskiego, właściciela Rządowic w krakowskiem, do jego herbu Korczak.
Dowód to jeszcze jeden, że stałe nazwiska chłopskie przechodzące bez zmian z ojca na syna powstawać zaczęły bez nobilitacji dopiero w XVIII w. Chłopi mieli przezwiska, nie tylko typu Wojciech, Bartos, ale, jak to od prawieków stosowano, także od ich typu charakterologicznego, fizycznego, różnych zachowań, niejednokrotnie z przypadku. Przykłady to: Aksamit, Barszcz, Bziuk, Cepa, Charlak, Chrosny, Cuchro, Cielebęk, Czwórnóg, Deresz, Drab, Duda, Dzioch, Ewiak, Ficoń, Filipin, Flis, Fornal, Foryś, Fryk, Gać, Gaik, Gdak, Gębka, Głęb, Gniadek, Grdal, Gruszka, Hajto, Haloc, Horubała, Hupa, Idziorek, Jabłonka, Jagło, Janasz, Kacała, Kaczor, Kapała, Karp, Kawka, Kazuba, Kędziela, Kęsik, Kielich, Kopeć, Kosmala, Kot, Kowal, Kozieł, Krawczyk, Krupa, Kubuj, Kuć, Kurdej, Kusiak, Lecyk, Lesiak, Lisiczek, Lizurek, Ładno, Łebek, Mac, Machacz, Malczyk, Mańczak, Masiak, Mendygrał, Mędrak, Mróz, Musiał, Nabiałek, Nicpoń, Niewczas, Nojek, Nyk, Ochal, Ogórek, Ogorzałek, Owsiak, Owsianko, Ożóg, Pabian, Pacak, Paciorek, Paduch, Pająk, Pałka, Paśnik, Rejas, Piątek, Piekut, Pietras, Puchacz, Raczek, Robak, Rogula, Rosik, Rudyk, Sabat, Sarosiek, Serafin, Sidor, Siodlak, Siwek, Siwiec, Skowron, Skrzek, Skwarek, Smolak, Sobczak, Sobieraj, Socha, Sokół, Sroczyk, Sroka, Sulej, Syta, Szewczyk, Szymczak, Śliwka, Śniło, Tabak, Talarek, Tańcula, Taran, Tkacz, Tomasik, Tomczyk, Trociuk, Truch, Trznadel, Trzonek, Trzosek, Tutkaj, Twardoch, Ucieklak, Urbanek, Wabia, Wabik, Walc, Wcisło, Wilk, Wlazło, Wróbel, Wyglądała, Wyłupek, Wziętek, Zabadała, Zabawa, Zagrajok, Zapała, Zgiep, Zięba, Zygała, Zygas, Żaba, Żelazo, Żołądek, Żurek, Żyto. Z czasem wielu z nich dostało końcówki ‑cki lub ‑ski.
Marginalnym, choć wcale nierzadkim procesem tworzenia nazwisk, dotyczącym podrzucanych, zwłaszcza pod drzwi kościołów, noworodków ze wszystkich klas społecznych. Nazwiska tych dzieci tworzono zwykle według dni i miejsca znalezienia: Sobota, Kruchta, Podkościelny, Zakościelny itp. Jeszcze inne nazwiska nadawano dzieciom panien. Np. synem Magdy bez nazwiska był często Magdziarz.

Nazwisko Nowakowski
Nazwisko Nowakowski mówi o kimś nowym. Najpewniej rodziło się ono w okresie, gdy szerokie przyjmowanie do herbów przez poszczególne rody, stawało się coraz bardziej niechętnie traktowane przez szlachtę. Zapewne bez sympatii mówiono w rodzie o kimś nowym po prostu nowy.
A więc był Nowy. Jego syn nazywany był już Nowakiem lub Nowaczkiem, Nowaczykiem, Nowiczem, Nowiczykiem czy też Nowaczykiem. Gdy w XV wieku zaczęto dodawać końcówkę ‑ski nazwiska te zamieniały się w Nowakowski, Nowacki, Nowicki, Nowikowski, Nowiński i wiele podobnych. Założyć też można, że gdy nazwiska te już powstały, przyjmujący do herbu dawał przyjmowanemu swój herb lub jego odmianę oraz nazwisko z przedrostkiem Now‑ by podkreślić, że jest to homo novus w stanie szlacheckim.
Stąd Nowakowscy różnych herbów, na przykład herbu Cholewa, Ślepowron, Sas, Przyjaciel czy Nowina oraz herbów tzw. własnych, których nazwy zaginęły, a także herbów Nowakowski I czyli Krocyusz lub Trzy księżyce, a także herbów Nowakowski II i Nowakowski III czyli Złota Rzeka.
W herbarzach heraldyka Seweryna Uruskiego herbu Sas (1817-1890), prezesa Heroldii Królestwa Polskiego, autora 15-tomowego Herbarza szlachty polskiej poza Nowakowskimi występują także nazwiska: Nowiński herbu Nowina z roku 1607, Nowiński herbu Stary Koń, Nowaliński herbu Nowina, Nowaczewski herbu Przyjaciel i Nowicki herbu Lubicz, Nowicki herbu Nowicki (z których jedni o przydomku Siła mieli w swym gronie dworzanina królewskiego w 1527 r.), Nowicki herbu Nowina, Nowicki herbu Rogala (dziedzic dóbr Nowosiółka w 1689 r.), Nowak herbu Nowak (baronowie i szlachta na Śląsku – rodzina polska, z której Henryk Wacław, radca królewski, otrzymał w 1660 r. w Czechach tytuł barona), a także Nowodworski Wojciech, zmarły w 1558 r. setnik pisarzów polskich.
Należy tu jeszcze dodać, że nazwy herbów Nowakowski I i Nowakowski III czyli nazwy Krocyusz, Trzy księżyce i Złota Rzeka powstały później, bowiem Nowakowscy herbu Nowakowski nie chcieli ujawniać faktu dopiero co nabytego szlachectwa. Ładniej przecież brzmiało – Nowakowski herbu Krocyusz lub Złota Rzeka. Warto też wspomnieć, że nazwisko Novak jest szeroko znane od najdawniejszych czasów w Czechach i na Słowacji, podobnie jak nazwisko Neumann w Niemczech oraz Newman i Newton w Anglii. Newton jest jednym z nazwisk, które zostały przywiezione do Anglii przez Normanów w 1066 roku. Nazwisko to pochodzi od staroangielskich słów: neowe tun, co oznacza nowe siedlisko. Polskim odpowiednikiem Newtona jest na przykład Nowosielski.
O różnorodności i ilości nazwisk wywodzących się od słów Nowy-, Nowa-, Nowi- świadczą spisy adresowe i telefoniczne. Wspomniany już Stanisław Rospond w Poradniku Językowym z 1966 roku podał, że w księdze adresowej Warszawy z roku 1908 Nowaków jest 34, natomiast Nowackich, Nowaczyńskich, Nowakowskich, Nowickich, Nowikowskich, Nowińskich, a nawet Nowalskich, Nowerskich czy, Nowiszewskich jest łącznie 283. W książce telefonicznej Warszawy 1977/8 odmian tego typu nazwisk jest ponad 60, w tym 506 (31%) Nowaków oraz po 356 (po 22%) Nowakowskich i Nowickich. Warto może porównać te dane z ogólnie uznanym w Polsce za najbardziej popularne nazwiskiem Kowalski. Otóż w tej samej książce telefonicznej Kowalskich jest 770, a nazwisk z członem Kowal- około 1600.
W nazewnictwie geograficznym element Nowak- obecny był od początku XIV wieku. Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i innych ziem słowiańskich wymienia wiele miejscowości Nowak, Nowacow, Nowaki, Nowakowo. Można przypuszczać, po prostu sąsiedzi nazywali tak założycieli tych wsi. Niektórzy z nich później mogli dołożyć sobie końcówkę -ski.

Neofici z nazwiskiem Nowakowscy
Wśród licznych Nowakowskich rozmaitych herbów byli też oczywiście neofici, choć nie było ich wielu – na przestrzeni pięciu wieków od XV do XX, rodzin neofickich o tym nazwisku było tylko 5 lub 6, w tym 3 rodziny litewskie. Można więc zadać sobie pytanie – dlaczego tak niewiele?
Otóż, jak już wspomniano, do roku 1825 księża dokonujący chrztu nadawali nazwiska neofitom od nazw miejscowości, miesięcy, tygodni czy dni, od imion żydowskich, a także nazwiska wskazujące na przyjęcie wiary – jak na przykład Krzyżanowski, Niewiarowski lub podobne. Nazwisko Nowakowski nadawano natomiast uszlachcanym neofitom razem nowostworzonym herbem. Niektórzy żydowscy neofici dostawali te nazwiska bez uszlachcania. Tak było w Koronie i najprawdopodobniej później na Litwie.
Gdy po roku 1825 neofici mogli już wybierać sobie nowe nazwisko (było tak tylko do roku 1850) nazwisko Nowakowski (również Nowicki) przyjmowano rzadko, gdyż uważano je za nie w pełni szacowne. Nowakowski – to przecież homo novus (łac. człowiek nowy, nazwa używana w starożytnym Rzymie na określenie człowieka, który pierwszy w swoim rodzie obejmował urząd dający mu prawo do zasiadania w senacie). Neofici wybierali raczej różne inne nazwiska. Niechęć tych świeżych Nowakowskich do ich własnego nazwiska powodował, że z kolei ich potomkowie przyznawali się raczej do wspomnianych już herbów Trzy Księżyce, Krocyusz czy też Złota Rzeka, które nie kojarzyły się tak mocno z homo novus. Po roku 1825 rodziny neofickie o nazwisku Nowakowski już nie występują. Wyjątkiem była Zofia ochrzczona w roku 1827.
Reasumując – nazwisko Nowakowski znane już było w na początku XVI wieku. Wśród licznych Nowakowskich rozmaitych herbów było tylko 5-6 rodzin neofitów – w tym trzy rodziny żydów litewskich. Neofici wybierali zwykle inne nazwiska, nie zawierające przedrostków typu now-.

Kilku Nowakowsckich w źródłach historycznych
W materiałach historycznych można znaleźć wielu dawnych, znanych i zasłużonych Nowakowskich. Tu tylko kilka przykładów:
Wawrzyniec Antoni (1682-1729), zakonnik, twórca drukarni klasztornej na Jasnej Górze.
Jan –  cieśla, który odbudowywał klasztor Bożogrobców w Miechowie (1749).
Jan Nepomucen – aktor (1796-1855)
Edward Zygmunt – kapucyn, ojciec Wacław, też Edward z Sulgostowa oraz Bolesław Szwarce (1829-1903). W 1863 r. aresztowany w Lublinie za udział w przygotowywaniu powstania styczniowego, zesłany na Sybir. W drodze spotkał swojego brata Karola skazanego na roboty w kopalniach. Ponieważ jego brat był słabego zdrowia zamienił się z nim i pracował w kopalniach w Irkucku i Usoli. Po śmierci brata wylegitymował się i został zesłany do Tunki – miejsca zsyłki dla duchowieństwa. W 1873 r. przybył do Krakowa i osiadł w klasztorze OO Kapucynów. Dwa lata później został wyświęcony na kapłana. W listopadzie 1900 roku, w kościele Mariackim, udzielił ślubu Lucjanowi Rydlowi i Jadwidze Mikołajczykównie, opisanego w Weselu. Stanisław Wyspiański nawiązał także do jego kazań w Wyzwoleniu, w wypowiedziach Kaznodzieji. Ogłosił szereg prac historycznych. Pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
Karol – urodził się w 1833 r. w Korytówce na Wołyniu, zmarł w 1867 r. na Syberii. Brał udział w przygotowywaniu powstania styczniowego, aresztowany dwukrotnie za udział w manifestacjach patriotycznych i dwukrotnie więziony w Cytadeli Warszawskiej. Artysta malarz, absolwent Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie. W czerwcu 1861 roku zesłany na Syberię do guberni jenisejskiej na 10 lat. Na wieść o wybuchu powstania w 1963 roku uciekł z Syberii do kraju i walczył w oddziałach powstańczych na Ukrainie. Ranny w bitwie pod Borodzianką, wzięty do niewoli i zesłany do Tunki. Zmarł w śledztwie w Irkucku w 1867 roku. Jest jedną z postaci na obrazie Aleksandra Sochaczewskiego Pożegnanie Europy eksponowanym w Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej. Edward i Karol byli braćmi.

(https://www.ipsb.nina.gov.pl/a/biografia/karol-nowakowski)

Jakub – od lat pięćdziesiątych XIX wieku proboszcz w galicyjskiej Kamionce Strumiłłowskiej, autor wielu książeczek do nabożeństwa wydanych we Lwowie w 1804 roku.
Tomasz – nasz przodek, syn Macieja i Zofii z Kostrzewskich urodzony w Solcu n/ Wisła w roku 1829. Ożenił się z Karoliną Sadkowską z Sadkowic w 1853 roku.

Niekórzy Nowakowscy w herbarzach
Herbu CHOLEWA, znanego od 1434 roku: Walenty Józef, subdelegat grodzki‑­biecki; Henryk, dziedzic Kamienopola; Józef – dziedzic Sowiny; Gabriel – dziedzic Semerówka; dziedzic Cudyłowa w Galicji; Henryk, naczelnik powiatu przemyskiego; Józef, proboszcz w Żółkwi.
Herbu ŚLEPOWRON znanego od 1399 roku: Kazimierz ur. w 1733 r., miał syna Wawrzyńca i wnuka Tadeusza, porucznika artylerii koronnej; Leon, murgrabia niski 1757 r.; Jan, dziedzic Górki miał synów Wojciecha i Jana, żyli w wizneńskiem i sanockiem.
Herbu szlachty zaściankowej SAS z początku XIV w. Nowakowscy tego herbu są znani od początku XVIII wieku. Wśród nich Wojciech.
Herbu NOWINA znanego od końca XIII w. w Wielkopolsce: Tomasz z synami Feliksem, Franciszkiem, Józefem, Andrzejem i Gabryelem Onufrym. Mieszkali w Galicji, Wołyńskim i na Litwie.
Herbu PRZYJACIEL. Jan syn Jana i Zofii Kiełczewskiej z szeroko znanego rodu bogatej szlachty z lubelskiego; Stanisław syn Jana i Teresy, ur. w 1755 r. w parafii Radzyń; Kacper, Stanisław, Antoni i Aleksander synowie Jakuba, na Wołyniu.

Nowakowscy
Wyżej: Pożegnanie Europy. Obraz olejny zesłańca na Sybir Aleksandra Sochaczewskiego (1843-1923) o wymiarach 740×370 cm, namalowany przez niego w latach 1890-1894 po powrocie z zesłania, Jest eksponowany w Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej. Jedną z postaci na tym obrazie jest Karol Nowakowski (fot. muzeum-niepodleglosci.pl)Niżej, od lewej: Edward Zygmunt Nowakowski, też pseudonim Edward z Sulgostowa (1829-1903) – polski historyk, zakonnik (kapucyn) i kaznodzieja, uczestnik powstania styczniowego 1863 r. (fot. wikipedia.pl).  Karol Nowakowski (1833-1867), artysta malarz, również uczestnik powstania styczniowego 1863 r., zesłaniec (fot. muzeum-niepodleglosci.pl). Widok z bramy na nieistniejący dziś pałac Stanisława Kostki Nowakowskiego, właściciela XIX-wiecznego Biłgoraja (fot. bilgoraj.pl).

Nowakowscy pochodzący z protoplasty neofity
Herbu NOWAKOWSKI I (Krocyusz, Trzy Księżyce). Ojcem rodu był Jan neofita litewski nobilitowany w 1764 r. Członkowei rodu to: Tomasz syn Jana kupił w 1789 r. wieś Bieny pod Bobową w krakowskim; Leon, syn Tomasza, dziedzic dóbr Bezwola, poseł na sejmy 1813 r. i 1826 r. Radzyński sędzia pokoju; Stanisław Kostka, zmarły w 1841 r. szambelan króla Stanisława Augusta (1794r.) poseł na sejmy w 1813 r. i 1831 r. Sędzia pokoju powiatu tarnogrodzkiego i radca departamentu lubelskiego w 1813 r. Z pierwszej żony Eleonory wdowy po ks. Michale Radziwille miał 2 córki, a z drugiej żony, synów Edwarda i Ksawerego. Stanisław Kostka Nowakowski, wzniósł opodal Biłgoraja swój pałac (na ilustracji wyżej) z romantycznym parkiem, siecią rzecznych kanałów i oczkami wodnymi. W rezydencji tej organizował spotkania wzorowane na obiadach czwartkowych króla Stanisława, na które zapraszał wybitnych Polaków. Pałac otaczały kamienne pomniki, upamiętniające Jana Henryka Dąbrowskiego, Ignacego Krasickiego i Cypriana Godebskiego i innych zasłużonych obywateli. Tenże Stanisław kupił w 1817 r. gmach biblioteki Załuskich, w którym podczas odbudowy odkrył zakopane popiersia królów i książąt polskich. Budynek ten to teraz tzw. Dom Pod Królami, dzisiejsza siedziba ZAIKS-u
Herbu NOWAKOWSKI II – Polska rodzina osiadła w Prusach. Z tej rodziny pochodzi prawdopodobnie znany niemiecki bokser Richard Nowakowski, mistrz Europy z 1976 r.
Herbu NOWAKOWSKI III (Złota Rzeka). Franciszek Mateusz, neofita nobilitowany w 1765 r.; Franciszek, dziedzic wsi Rapacice, patron Trybunału Kieleckiego; Daniel ożeniony z Mariannę Jaźwińską,  mecenas w Warszawie.
Wyżej wymienieni występują w herbarzach Polska Encyklopedia Szlachecka, Poczet Szlachty Galicyjskiej i Bukowińskiej z 1857 r. i Herbarz Szlachty Polskiej z 1915 r. Seweryna Uruskiego.

Cmentarz Powązkowski w Warszawie
Na najstarszej części Cmentarza Powązkowskiego, od II bramy do ul. Okopowej znajdują się stare wielokwaterowe rodzinne groby Nowakowskich. Wśród nich Mateusza (zm. 1890), Stanisława (zm. 1886), Ignacego, (zm. 1890), Bonawentury, (zm. 1860) r. oraz wielokwaterowy grób z napisem na płycie Grób rodziny Nowakowskich z 1861 roku. W tej najstarszej części cmentarza groby z nazwiskiem Nowakowski są najliczniejsze.

————-ooooo————-

Nazwisko Nowakowski i kilkadziesiąt innych nazwisk z przedrostkiem Now- jest w każdym spisie czy encyklopedii jest zdumiewająco liczne. Te historycznie nazwiska wywodziły się z wielu grup chrześcijan i innowierców, w tym z osiadłych Polsce obcokrajowców, m. in. anglików, arabów, białorusinów, czechów, chorwatów, estów, finów, francuzów, greków, (h)olendrów, hiszpanów, karaimów, irlandczyków, litwinów, łemków, muzułmanów, niemców, norwegów, ormian, romów, rosjan, słowian południowych i połabskich, słowaków, szkotów, szwedów, tatarów, turków, ukraińców, węgrów, żydów, żmudzinów i ich potomków.
Mieszanie krwi zawsze jest korzystne i tworzy efektywne i zdolne narody, jak choćby naród Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Nasz naród zawsze był skłonny do podziałów, sporów i waśni, więc zapewne genetyczny amalgamat dopiero się tworzy. Dobrze, że Nowakowscy z różnym rodowodem stanowią grupę stonowaną, skłonną do pracy organicznej i twórczej. Niech tak będzie zawsze.

Warszawa 1978