Azja Południowo-Wschodnia

Tropiki Azji. Sri Lanka, Malezja, Singapur, Tajlandia. Ponownie Dubaj. 15 listopada – 2 grudnia 2015 r. Najpierw pociągiem na Okęcie. Stamtąd samolotami Emirates przez Dubaj do Cochin w Indiach. Z Cochin statkiem wycieczkowym do Bangkoku, stolicy Tajlandii. W programie rejsu Indie, Cejlon, Malezja, Singapur i Tajlandia.

Trasa

Dla wielu to niewątpliwie podróż marzeń. Dla mnie trochę też, ale po pierwszych dużych podróżach na antypody – wokół Ameryki Środkową i Północnej w 2009 roku oraz do Chin w dwa lata później (zobacz poprzednie wpisy na tej podstronie), była to raczej okazja do wspominania przygód Fileasa Fogga, bohatera Verne’a.

Cochin
Trasa lotu do Cochin, terminal w Cochin i ulica w tym mieście, stolicy Kerali

Lądujemy w Cochin, 600-tysięcznym mieście na wschodnim wybrzeżu, stolicy stanu Kerala – dawnej kolonii portugalskiej, później holenderskiej i brytyjskiej. Cochin to od XIV wieku główny port handlu przyprawami z Arabami, nazywany niegdyś Queen of the Arabian Sea.
Po wyjściu z samolotu uderza duszny wilgotny upał, ponad 44°C. Natomiast w klimatyzowanej hali lotniska dopadają nas łowcy pasażerów, którzy starają się złapać „łebka” i doprowadzić go do prywatnych samochodów, czekających z kierowcami opodal. Skorzystaliśmy z tej usługi dzięki czemu wiózł nas nie zawodowy taksówkarz, lecz przypadkowy młody Hindus. On był czysty i zadbany, czego o jego samochodzie, prawie nowym, powiedzieć nie było można. Wkrótce okazało się, że w Indiach jest to standardem. Mieszkańcy są czyści, lecz otoczenie już nie.
Po półtorej godzinie 40-kilometrowej szaleńczej jazdy wśród pieszych, tuk-tuków, riksz i samochodów ciężarowych wyprzedzanych jak się dało, lewą i prawa stroną, dotarliśmy wreszcie do miasta i do naszego wycieczkowca, który stał w morskim terminalu. Wręczyłem kierowcy przywiezionych z kraju 400 rupii (około 20 PLN), na które on zareagował niemal upadkiem na ziemię z wrażenia. Była to bowiem dla niego wielka, niespodziewana kwota. Nigdzie na świecie nie czułem się bogaczem, a tu niespodzianka!

Cochin1
Lotnisko i port w Cochin na zachodnim brzegu subkontynentu Indii. Miejsce cumowania wskazuje czerwona strzałka. Palec wskazuje balkon naszej kabiny, wybranej bardzo asekuracyjnie, po sąsiedzku z szalupą i tratwami ratunkowymi (to te beczki)

AIDAbella stała w porcie jeszcze cały następny dzień, by zaokrętowani pasażerowie mogli dokładniej poznać Indie, a przynajmniej Keralę. Indie są dużym subkontynentem o ponad miliardowej ludności, niegdyś bardzo zróżnicowanym kulturowo, religijnie i gospodarczo. Z zewnątrz wydają się krajem zjednoczonym i scalonym. W środku jest zupełnie inny niż kraje, które widzieliśmy wcześniej. W tym jednym całym dniu spędzonym odniosłem wrażenie niebywałej duchowości kraju i ludzi, dla których doczesność i otoczenie mają małe znaczenie. Ta duchowość jest w nich. Nie było tam miejsc publicznego kultu hinduizmu, choć widziałem meczet i kościół katolicki. Inne religie są w Indiach obecne, ale niewidoczne. Uduchowienie Hindusów widać w twarzach, tak wesołych i w smutnych, zawsze i wszędzie.

Cochin2Komentarz tylko jeden: ten skrzypek nie brał pieniędzy

Bieda i bałagan zdaje się nie robić na tubylcach żadnego wrażenia. Świat rzeczywisty jest dla nich obok albo i nie istnieje. Było to zaskoczenie. Ducha Indii zrozumiałem jednak dopiero po powrocie do domu, po przeczytaniu znakomitej książki-reportażu pt. Indie. Miliony zbuntowanych (ISBN 978-83-7536-566-5). Podczas jej czytania miałem przed oczami obrazy z Cochin.

Cochin3
Indie. U góry: cztery typy interesów – bierny, very small (wulkanizacja), small i szmal. U dołu: transport, rybołówstwo, tuk-tuk z niezbędną cegłą w folii pod pedałem, uczniowie

Po dwóch dniach w Indiach statek zacumował w Kolombo, stolicy dawnego Cejlonu, obecnie w Sri Lance. Kolombo jest wieloetniczną i wielokulturową metropolią. Obok Singapuru i Dubaju zaliczany jest do najważniejszych portów na szlaku morskim z Europy na Daleki Wschód. Sri Lanka jest państwem, w którym dominuje buddyzm (70%), w Indiach religią przeważającą jest hinduizm (80%).

Colombo
Kolombo, Sri Lanka. Nowy i kolonialny port. Centrum miasta. Przepływamy Zatokę Bengalską przez dwie noce i dzień

Wbrew złej sławie tej zatoki, po spokojnym morzu docieramy do Cieśniny Malakka, u której początku znajduję się piękny archipelag Langkawi z centralną wyspą o tej samej nazwie. Langkawi jest atrakcyjnym zapleczem turystycznym stolicy Malezji, Kuala Lumpur. Leży na zachodnim wybrzeżu. Są tam piękne plaże nad ciepłym morzem oraz góry sięgające 1000 m wysokości n.p.m. Choć tak naprawdę atrakcji jest niewiele: kolejka linowa z portu na szczyt pobliskiej góry (to około 900 m do góry netto, czyli prawie tyle co  na Kasprowy Wierch, szklana wisząca platforma widokowa na tej samej w przybliżeniu wysokości i dość ubogie ogrody botaniczne na dole. W porcie Langkawi stał duży jacht zacumowany na przeciwko naszego kolosa.

Langkawi
Port w Landkawi, jacht Ocean Victory, platforma widokowa i wagonik kolejki

Był to 140-metrowy Ocean Victory, jeden z największych prywatnych jachtów na świecie, należący do Wiktora Rasznikowa (1948), rosyjskiego biznesmena, już emerytowanego magnata żelaza i stali z uralskiego Magnitogorska. Jak się okazało z pogawędki w porcie, właściciel tego jachtu miał czas jedynie by go mieć, ale już nie na nim pływać. Ocean Victory został wyczarterowany firmie oferującej wszystkim chętnym luksusowe rejsy po ciepłych oceanach i morzach. Nawiasem mówiąc, Rasznikow związany jest z Magnitogorskiem od czasów studenckich. Tu ukończył studia metalurgiczne i przez całe życie pracował w tutejszym kombinacie, poczynając od stanowiska zwykłego mechanika do głównego inżyniera i dyrektora. Na początku lat 90-tych ubiegłego wieku przejął bankrutujący kombinat (znacznie większy od naszej Nowej Huty) i doprowadził go do świetności.
W aglomeracji stolicy Malezji Kuala Lumpur mieszka ponad 7 mln mieszkańców. Miasto zalicza się do tzw. metropolii globalnych, czyli grupy największych miast świata. Mimo to nie jest wielką atrakcją turystyczną. Jest znane głównie z najwyższego bliźniaczego budynku na świecie Petronas Towers (452 m). Do końca XIX w., a nawet do 2004 r. był to najwyższy drapacz chmur świata. Wieże Petronas połączone są przejściem o długości 58 m na poziomie 41 i 42. piętra.

KualaLumpur
Główna Jaskinia Batu. W jej wnętrzu zmieściłaby się wielka europejska katedra. Petronas Towers i widok z pomostu  między nimi

Jedną z największych atrakcji turystycznych otoczenia stolicy Malezji jest zespół jaskiń Batu, odkryty w końcu XIX w. Są to formacje wapienne położone w odległości 13 km od centrum Kuala Lumpur. Jaskinie są ważnym centrum pielgrzymek mniejszości hinduistycznej Malezji, zwłaszcza podczas corocznego święta Thaipusam. Do głównej jaskini o wysokości 100 m  prowadzą z parkingu zewnętrzne schody o 272 stopniach, na których buszują między wiernymi i zwiedzającymi całe rodziny małp. Sama jaskinia przytłacza ogromem. Wchodzący turyści milkną przytłoczeni wysokością sklepienia i wielką światłością nieba widocznego nad głównym ołtarzami dostępnymi po pokonaniu kolejnych stu kilkudziesięciu stopni.

Singapur. To główny całej wyprawy. No bo cóż będzie dalej? Tajlandia. Już od siedemdziesiątych lat ubiegłego wieku kraj ten był zjeżdżony przez jeszcze socjalistycznych Polaków z tego prostego powodu, że już od wtedy nasze linie lotnicze LOT oferowały stałe bezpośrednie loty do Bangkoku z warszawskiego Okęcia!
Singapur to wyspa na końcu Półwyspu Malajskiego, lecz przylegająca do niego ściśle. Jakkolwiek na południe od Singapuru, po drugie stronie Cieśniny Singapurskiej są jeszcze wyspy należące do Indonezji, ale jedyny bezpieczny szlak morski z Europy do Chin prowadzi właśnie tędy. Cieśniny Malakka i Singapurska są gęste od statków, a sam Singapur, jak się okazało, jest najkorzystniejszym na świecie miejscem na budowę „stacji” paliwowej.

Singapur
Singapur to koniuszek półwyspu Malajskiego. Czerwona wyspa to Palau Bukom, strzałką oznaczono centralny punkt miasta

I taką właśnie, 120 lat temu zbudował na wyspie Palau Bukom koncern Shell. Jest to teraz największa rafineria Shella na świecie. Destyluje 500000 baryłek ropy dziennie, produkując olbrzymie ilości paliw i produktów ropopochodnych, np. surowców tworzyw sztucznych. Wyspa Bukom płonie bez przerwy – jest doskonale widoczna z portu w Singapurze.
Pierwotnie wyspę tę porastały wilgotne lasy równikowe i zarośla namorzynowe rozciągnięte wzdłuż wybrzeży oraz na brzegach rzek. Najwcześniejsze wzmianki osadnictwie pochodzą z III w. W 1298 r. powstały pierwsze osady. W XIV wieku ten mały skrawek lądu nazwano w sanskrycie Simha Pura, czyli miastem lwa, ponieważ dostrzeżono wówczas dziwne zwierzę podobne do lwa. Simha Pura położone na styku szlaków morskich rozkwitło jako faktoria dla chińskich dżonek, arabskich dhows, portugalskich okrętów i malajsko-polinezyjskich żaglowców. Współczesny Singapur został założony przez podróżnika Thomasa Raffles’a, który na zlecenie brytyjskiej Kompanii Południowo-Wschodniej wynalazł w 1819 roku i wydzierżawił od miejscowego władcy wyspę na założenie stacji handlowej. Z czasem Singapur stał się kolonią Korony Brytyjskiej.

Singapur1
Historia Singapuru. Singapur dopiero w roku 1965 stał się niepodległym państwem. Na zdjęciu drugim na górze centrum Singapuru: Clifford Pier – pierwsze nabrzeże portowe (1), Merlion – lew morski, symbol miasta (2), stadion na wodzie 120×83 m (3), Muzeum Sztuki i Techniki (4), Marina Bay Sands Hotel, współczesna ikona miasta (5)

Państwem niepodległym Singapur stał się dopiero w 1965 roku. Było to wówczas niezbyt zamożne miasto portowe. Obecnie dochód narodowy na głowę jest wyższy niż w USA. Singapur jest miastem czterech kultur: chińskiej, malajskiej, hinduskiej i angielskiej oraz mieszaniną narodów. 74% ludności stanowią singapurscy Chińczycy, 14% Malajowie, 9% hinduscy Tamilowie, a tylko 3% Anglicy. Religie Singapuru to chrześcijaństwo (19%), buddyzm (34%), islam (15%) i taoizm/hinduizm (16%). Singapur trudno jest jednak opisać, najlepiej zobaczyć.

Singapur2
Obrazki z Singapuru

Na koniec Tajlandia. Królestwo Tajlandii to dawny Syjam, „thai” w języku tajskim oznacza „wolny”. Jest to kraj nizinno-górzysty z najwyższym szczytem 2595 m (wyższym niż Rysy), o długiej linii brzegowej, ponad 2600 km. Ma dostęp zarówno do Zatoki Bengalskiej (poprzez Morze Andamańskie) jak i Zatoki Tajlandzkiej. Państwo Tajów powstało w X–XII wieku. Tajlandia w zasadzie zawsze była niepodległa, z ograniczeniami jednak w okresie kolonialnym. Obecnie jest demokracja parlamentarną, choć bezustannie wstrząsaną zamachami stanu i niepokojami granicznymi. Większa część Tajlandii leży w strefie klimatu zwrotnikowego wilgotnego.
Powierzchnia kraju zbliżona jest do powierzchni Polski, populacja natomiast jest ponad dwukrotnie większa od naszej. Dochód narodowy na głowę jest dwukrotnie mniejszy niż w Polsce. Religie to prawie wyłącznie buddyzm, z niewielkim udziałem islamu i chrześcijaństwa. 75% społeczeństwa stanowią Tajowie, a 14% – ludność pochodzenia chińskiego. Dość duży odsetek to muzułmańscy Malajowie. Gospodarka opiera się na turystyce i rolnictwie, przy czym dochody kraju z turystyki są pięciokrotnie wyższe niż w Polsce.

Tajlandia
Położenie Tajlandii. Jeden z wielu terenowych gabinetów masażu

Turyści cenią egzotykę i gościnność kraju, a zwłaszcza stosunek do nich Tajów. Na całym świecie słynne są ich masaże. Masaże te mogą być rozszerzane o usługi z pogranicza erotyki, co turyści, zwłaszcza niemieccy, bardzo sobie cenią. Oto przykładowe ceny Thai Massage za 1 godz. w batach tajlandzkich THB (kurs 0,13 PLN), wykonywanego w warunkach terenowych na wyspie Koh Samui: Thai Massage 300, Oil Massage 300 Foot scrub (peeling) 300, Back&Shoulden Massage 400 Thai with Oil Massage 400, Manicure/Pedicure 400, Coconut Oil Massage 500, Aloe Vero Massage 500, Sport Massage 500, Aroma Massage 500.
Największą jednak atrakcją Tajlandii jest zwiedzanie Bangkoku i znajdującego się w tym mieście kompleksu Wielkiego Pałacu Królewskiego.

Bangkok
Rząd 1. Uliczny stragan. Komunikacja w Bangkoku. Centrum Taxi. Kable uliczne. Rząd 2. Sprzedawca lodów. Ulica w Bangkoku. Drzewo kauczukowe. Dach światyni. Rząd 3. Królewskie miasto Bangkok

Burj Khalifa. Dubaj
W drodze powrotnej z Bangkoku do Warszawy, podobnie jak w trakcie lotu do Cochin, znów „międzylądowaliśmy” Dubaju. Było to zaplanowane w tej podróży. Cóż to w końcu za problem zanocować w podróży i mieć dodatkowy dzień na „zdobycie” najwyższego budynku na świecie, który rok wcześniej oglądaliśmy z poziomu ulicy. Nie mogło być wtedy inaczej, gdyż bilety na najwyższy budynek świata trzeba kupować w internecie z półrocznym wyprzedzeniem czego nie wiedzieliśmy będąc w Dubaju po raz pierwszy.
Górujący nad Dubajem wieżowiec Burj Khalifa został oddany do użytku w 2009 roku. Ma wysokość 829 m. Jest najwyższą konstrukcją zbudowaną kiedykolwiek przez człowieka. Należy do niego też kilka innych światowych rekordów: największa liczba pięter (163), najwyżej i najszybciej wjeżdżająca winda, a także najwyżej położony taras widokowy. Koszt budowy sięgnął 1,5 miliarda dolarów. Na 76 piętrze znajduje się basen, na 158 – meczet. Dwa tarasy widokowe umieszczono na piętrach 125 (452 m) i 148 (555 m). W budynku może jednocześnie przebywać 35 tysięcy osób – zwiedzających, stałych mieszkańców i pracowników. Jest on widoczny z odległości 100 km. Dla porównania: nasz Pałac Kultury i Nauki ma wysokość 237 m, wieża Eiffla – 324 metry, Empire State Building – 443 metry, Petronas Twin Tower w Malezji – 410 m zaś 101Taipei na Tajwanie – 509 m. By ubiec innych, w Dubaju powstaje już kolejny super wieżowiec, Dubai Creek Tower, który miał być otwarty na Expo 2020 i mieć ponad 1000 m wysokości. Na razie jednak Dubai Creek Tower to obsługiwana wieża obserwacyjna w budowie. Data zakończenia nie jest znana, ponieważ na razie budowa wieży jest wstrzymana z powodu pandemii COVID-19.
Tym razem zdobyliśmy jednak Wieżę Kalifa. Nie tracąc czasu wjechaliśmy na górę, na oba tarasy. Ku zaskoczeniu widoki nie okazały się jednak wyjątkowo rewelacyjne. Im wyżej, tym gorzej. Zanikają szczegóły, wszystko traci rozmiar i perspektywę.

Dubaj2
Po lewej: widoki z Burj Khalifa: w dół (w rogu widoczny fragment barierki), pod katem 45 stopni i w dal. Z prawej cała Wieża o zmierzchu (to ujęcie z tickets.atthetop.ae)